dreams are worth more than money

After several months on the way, we came to the conclusion that in some places we immediately feel like at home. Sometimes it takes just a few days, for us to don’t want to leave the place. And we immediately felt that in Canmore and Banff. These towns are in a close distance, so despite the fact we lived in Canmore, we spent a lot of time in Banff. Where we discovered the delights of splashing in the hot springs, we hiked through the surrounding woods, and we walked through the frozen lakes. Although we love large cities, it was here, in spite of regular work and over hundreds of kilometers that we walked, we felt most relaxed so far. Maybe it was because of impeccably fresh air, or perhaps this crazy mileage we made, but it’s one of those places that we will recall as the happiest and coziest in our Canadian journey. One thing is certain, beeing there fulfilled our big dream of living (even if only briefly) in the Rocky Mountains!


Po kilkunastu miesiącach w drodze doszliśmy do wniosku, że w niektórych miejscach od razu czujemy się jak w domu. Czasem wystarczy nam dosłownie kilka dni, żeby się zadomowić. Wszystko jest na swoim miejscu. Widoki się zgadzają, odległość do centrum, parku się zgadza, nie brakuje kawiarni i knajpek, jest gdzie spacerować… I tak właśnie było w Canmore i Banff. Miateczka dzieli tak nieduża odległość, że co któryś dzień spędzaliśmy właśnie w Banff. To tutaj odkryliśmy uroki pluskania się w gorących źródłach, wędrowaliśmy po okolicznych lasach i przechadzaliśmy się po zamarzniętych jeziorach. Mimo że doskonale odnajdujemy się w dużych miastach, to właśnie tutaj, mimo regularnej pracy i przeszło setki przespacerowanych kilometrów wypoczęliśmy najbardziej. Może to kwestia nieskazitelnie świeżego powietrza, a może właśnie tych pokonanych kilometrów sprawiła, że to jedno z tych miejsc, które wspominamy najcieplej. Jedno jest pewne mieszkając tam spełniliśmy swoje wielkie marzenie o mieszkaniu (choćby przez chwilę) w Kanadyjskich Górach Skalistych! Mamy tylko nadzieję, że nie był to ostatni raz…

 

         

         

         

         

         

        

         

 


RELATED POST

  • Jak zwykle czarujecie pięknymi zdjęciami. Widoki nieziemskie i wcale się nie dziwię, że było Wam tak dobrze.

    No i cudnie widzieć taką roześmianą Zosię!

    • miło nam to słyszeć 🙂
      było tak pięknie, że zapierało dech. jeszcze z żadnego miejsca nie wyjeżdżaliśmy z takim żalem (że to już koniec…) chętnie wybralibyśmy się tam latem, żeby porównać sobie spacerowe warunki i widoki. Te wszystkie zamarznięte jeziora zamieniają się w piękne lazurowe tafle <3

INSTAGRAM
follow us on instagram