READING

one year later

one year later

It’s been a year since we left Poland. We planned to go abroad for a year. Because we need some change in our life, because we wanted to travel more… There is probably a hundred reasons that helped us give back our landlord key to our rented apartment, and pack everything that we have in carton boxes and move them to my old room. We’ve said a lot of goodbyes and with the one-way ticket, we flew to Vancouver. A city that we’ve been dreaming about for more than a year. We didn’t have any exact plan. We just wanted to be finally there. And with time, everything started to become clear. After two weeks we moved to Downtown and soon after that, we found a way to earn money in a way that makes us location independent. From this moment, you can call us digital nomads. I don’t like this name but this is what we are. We work remotely, moving once a month, sometimes less often. We decide where to go next.

Our first big decision was to stay in Vancouver for almost five months. And it was our favorite part of the journey so far. We’ve walked more than 500 km, biked a bit, hiked, swam in an ice-cold river and under the waterfall… Last Summer in Vancouver was incredibly warm, but even in with rain, we loved every day that we’ve spent there. So here are our favorite moments from our first months in Canada. (More you can browse here).

Właśnie mija rok, od chwili gdy wylecieliśmy z Polski. Postanowiliśmy wówczas, że przez rok chcemy  mieszkać za granicą. Bo potrzebowaliśmy zmiany, bo chcieliśmy więcej podróżować… Powodów można by wymieniać bez końca. Oddaliśmy klucze od wynajmowanego mieszkania, spakowaliśmy swój cały dobytek w kartony i wpakowaliśmy je do Zosiowego dawnego pokoju. Pożegnaliśmy wszystkich i z biletem w jedną stronę wsiedliśmy w samolot do Vancouver. Do miasta, o którym marzyliśmy, ale które znaliśmy tylko z opowiadań i ze zdjęć. Nie mielisĶy konkretnego planu, po prostu chcieliśmy już tam być! Z czasem wszystko się ułożyło. Po dwóch tygodniach przeprowadziliśmy się do Downtown, w międzyczasie szukając sposobu na to, żeby móc się utrzymać. Jak się domyślacie, udało się wszystko zorganizować tak, że obecnie jesteśmy całkowicie niezależni. Od tego czasu możecie nazywać nas “cyfrowymi nomadami” (tak coś takiego istnieje). Pracujemy zdalnie, przemieszczając się nie częściej niż co miesiąc. 

Jedną z ważniejszych decyzji było pozostanie w Vancouver do końca lata, czyli na prawie pięć miesięcy. I to była chyba jak dotąd nasza ulubiona część ubiegłego roku. Przeszliśmy przeszło 500 km, trochę pojeździliśmy na rowerze, wspinaliśmy się w górach, kąpaliśmy się w lodowatej rzece i pod wodospadem… To było genialne lato! Było niesamowicie ciepło, choć i w te deszczowe dni byliśmy bardzo szczęśliwi, że to w Vancouver dane nam było spędzić ten cały czas. I tak przed Wami nasze (wybrane, z wybranych) ulubione wspomnienia z pierwszych miesięcy w Kanadzie. (Wszystkie możecie zobaczyć o tutaj).

IMG_6465 IMG_6479 IMG_6491 IMG_6548IMG_6557IMG_6585 IMG_6633 IMG_6645IMG_6724 IMG_6536 IMG_6517 IMG_6771 IMG_6906 IMG_6903 IMG_6923 IMG_6939IMG_7014 IMG_7123 2 IMG_8330 IMG_8395 IMG_8472 IMG_8481 IMG_8678 IMG_8490 IMG_8827 IMG_8794 IMG_8868 IMG_8875IMG_7544 IMG_7547 IMG_7698 IMG_7870 IMG_7879 IMG_8028 IMG_8033 IMG_8144 IMG_8128IMG_9189IMG_9252IMG_9360IMG_9299IMG_9370IMG_7237 IMG_9008 IMG_9722 IMG_9067


Polish girl obsessed with hiking, exploring mountains, woods, and new cities. She can’t live without great food and good tea and coffee. Currently planning new adventures with her husband.

RELATED POST

INSTAGRAM
follow us on instagram