READING

kilka filmów, po których obejrzeniu będziecie chci...

kilka filmów, po których obejrzeniu będziecie chcieli ruszyć w podróż (PL)

Już od jakiegoś czasu krążył nam po głowie pomysł na podzielenie się z Wami naszymi ulubionymi umilaczami czasu, które sprawiają, że natychmiast chcemy się teleportować w różne zakątki świata. A że jesienna aura sprzyja planowaniu nowych podróży, pomyśleliśmy, że to wręcz idealny moment. Z racji tego, że oglądamy i czytamy sporo, to filmów, seriali i książek moglibyśmy wymieniać dziesiątki, ale żeby nikogo nie zanudzić, na pierwszy ogień idą cztery tytuły.  W sumie, nawet jeśli obejrzenie tych kilku propozycji nikogo nie zmotywuje do wyjazdu, to przynajmniej spędzicie miło czas przed TV z kubkiem gorącej herbaty, albo grzanym winem.

To grow and to improve, you have to be there – at edge of uncertainty

Obecnie nasz numer jeden to zdecydowanie The Chef’s Table. Nie jest to wprawdzie film, a seria dokumentów (dwa sezony, po 6 odcinków), ale jest tak dobra, że polecamy każdemy bez wyjątku. To genialny dokument o jedzeniu, podróżach i genialnych ludziach w jednym. Może być coś lepszego?! W każdym z odcinków zostaniecie porwani w świat jednego z największych kucharzy naszych czasów, do ich restauracji, domów, sadów, ogrodów, a nawet do amazońskiej dżungli. Wszędzie tam, skąd bierze się ich inspiracja do gotowania. Przesłanie jest proste. Praktycznie każdy z dwunastu kucharzy, których poznacie, czerpie pełnymi garściami ze swojego kulturowego dziedzictwa i darzy olbrzymim szacunkiem lokalne produkty. Warto obejrzeć z czystej ciekawości, ale też dla pięknych krajobrazów i równie pięknych ujęć. The Chef’s Table to przepięknie zrealizowana historia o niezwykłych ludziach, którzy wbrew wszystkiemu realizują swoje marzenia.

Life is about courage and the unknown

Numer dwa na naszej liście to The Secret Life of Walter Mitty. Długo nie mogliśmy zabrać się za obejrzenie tego filmu, chyba głównie ze względu na Bena Stiller’a grającego zazwyczaj dość głupkowatych bohaterów.Tu zobaczycie go w tytułowej roli Waltera Mitty – niepoprawnego marzyciela, który wiele lat temu porzucił swoje marzenia. W wyniku niefortunnej serii zdarzeń wyrusza w największą przygodę życia.Film zrealizowano z niezłym kinowym rozmachem. Ogląda się bardzo przyjemnie, krajobrazy na ekranie i genialna muzyka w tle sprawią, że będziecie do niego pewnie jeszcze wracać. Gwarantujemy potężny zastrzyk pozytywnej energii i nieodpartą potrzebę kupna biletów lotniczych.

Fear, to a great extent, is born of a story we tell ourselves…

Pacific Crest Trail to jeden z piękniejszych szlaków, jakie można przejść w Ameryce Północnej. Liczy kilka tysięcy kilometrów rozciągając się od Kanady do Meksyku i wiedzie głównie przez góry i lasy, omijając szerokim łukiem tzw. cywilizację. I tym właśnie szlakiem (częścią) przejdziecie razem z Reese Witherspoon, a raczej Cheryl. Cheryl idzie sama, żeby zmierzyć się z przeszłością i samą sobą. Może nie brzmi to zbyt oryginalnie, widzieliśmy to już przecież w “Under the Tuscan Sun” i “eat. pray. love.” Ale w przeciwieństwie do Julii Roberts, nikt tu nie przeżywa epitafium wcinając spaghetti, ani medytując w buddyjskim klasztorze. Cheryl idzie nie zważając na pot, łzy i odciski, oj dużo odcisków… Bo Wild to nie jest bajkowa komedia romantyczna, tylko dramat. Przyznajemy bez bicia, my oglądaliśmy go głównie dla widoków i tych tutaj nie brakuje.

I still believe in paradise. But now at least I know it’s not some place you can look for, ’cause it’s not where you go. It’s how you feel for a moment in your life when you’re a part of something, and if you find that moment… it lasts forever…

Jednym z pierwszych filmów z backpakerskim wątkiem, o którym było naprawdę głośno był The Beach. Pewnie za sprawą szalenie popularnego i przystojnego wówczas Leonardo DiCaprio. I choć Oscara nikt za ten film nie dostał, a krytycy nie zostawili na nim suchej nitki, to warto go obejrzeć ze względu na przepiękne tajskie tło. Bardziej wymagającym polecamy książkę Alexa Garland’a, na podstawie której powstał scenariusz do filmu. Tak na marginesie, bilety do Tajlandii widzieliśmy ostatnio za 500 zł, więc ostrożnie, na rajskiej plaży może być troszkę tłoczno…

Widzieliście któryś z tych filmów? A może macie swoje ulubione, po których obejrzeniu chcecie rozbić skarbonkę?


RELATED POST

  • Aż wstyd się przyznać, ale nie znałam ani jednego tytułu. Chyba czas to nadrobić w te zimne wieczory.

    • er

      no widzisz, masz zajęcie na kilka wieczorów 🙂
      a może masz kilka swoich ulubionych podróżniczych tytułów? chętnie je poznamy!

  • A znacie “Into the wild”? Na nas zrobił niesamowite wrażenie

  • Dwie z tych pozycji średnio do mnie trafiły, mowa o Wild (choć widoki rzeczywiście niesamowite!) i Sekretne Życie Waltera Mitty (ponownie: przepiękne widoki i kolorystyka filmu, ale mam problem z odbiorem tego filmu), a jako pierwszorzędny łakomczuch muszę koniecznie nadrobić The Chef’s Table. Jeśli chodzi o filmy podróżnicze, które rzuciły mnie na kolana, to standardowo Into The Wild, ale też bardzo polecam Tracks z Mią Wasikowską – dla mnie perełka!

    • er

      jesteś kolejną osobą, która poleca nam Tracks, więc musimy chyba szybko nadrobić.
      co do Wild, poza widokami fabuła na pewno nie jest porywająca 😉 Ponoć po sukcesie filmu, na szlaku pojawiło się sporo kobiet “poszukujących siebie”…
      a “Into the Wild” to chyba ulubiony film wszystkich podróżujących 🙂

  • Czyli poleciałam banałem 😉 Boję się ten film obejrzeć jeszcze raz, bo, jak bum cyk cyk, spakuje wtedy męża i trójkę dzieci i ruszę w siną dal 🙂
    Dzięki za info o Tracks’ie – z wielką przyjemnością obejrzymy Australię!

  • dziękuję! już wiem co będę robić dziś wieczorem 🙂 Leo, szykuj się!

    • er

      nie ma za co, koniecznie daj znać, jak Twoje wrażenia po 🙂

INSTAGRAM
follow us on instagram