Najpiękniejszy zachód słońca w Barcelonie

W podróży Hiszpania
Listopad 2017
Barcelona, Hiszpania
"Wielkie betonowe bloki i kilka schodków, na których można przysiąść, sprawiają że miejsce ma naprawdę wyjątkowy klimat"

Tak bardzo lubimy się wspinać, że wykorzystamy praktycznie każdą okazję do wejścia pod górę, nawet jeśli ma to być tylko kilkaset metrów ponad poziom morza. Nawet w miastach, które zazwyczaj nie kojarzą się z wzniesieniami. I tak wchodziliśmy kilkanaście razy na Mount Royal w Montrealu, wdrapywaliśmy się po drewnianych schodach na Scotsman’s Hill w Calgary, czy podczas wizyty w Barcelonie na Tibidabo – niewielką górę, z której rozpościera się widok na całe miasto. Wtedy wybraliśmy się tam około południa i zachód słońca spędziliśmy popijając czerwone wytrawne, na plaży.

Pomiędzy tym, a poprzednim wypadem do Barcelony, trafiliśmy na kilka zdjęć pięknego zachodu słońca z tajemniczego wzgórza. Po krótkich poszukiwaniach trafiliśmy na blog Marty Greber i w ten oto sposób poznaliśmy nazwę tego niezwykłego miejsca. To stamtąd postanowiliśmy spojrzeć na miasto z góry. Przez przypadek wybraliśmy mniej uczęszczaną drogę, wiodącą z lekka tysiąc schodów w górę. Ale każdy krok był warty widoku, jaki czekał na nas na górze.

Miejsce jest dość popularne, ale na szczęście jeszcze nie na tyle, żeby straciło swój cały urok. Z racji tego, że trzeba zadać sobie dość trudu, żeby tu dotrzeć nie grozi nam tłum turystów ze statywami. Wieczorami przesiadują tu głównie okoliczni mieszkańcy i młodociani, sączący ukradkiem piwko i popalający pierwsze papierosy.

Historia wzgórza jest niezwykła, a swoją nazwę zawdzięcza bunkrowi przeciwlotniczemu jeszcze z czasów Hiszpańskiej Wojny Domowej. Do lat 90. miejsce było opustoszałe i cieszyło się raczej złą reputacją. Powiedzmy, że na pewno nikt nie chodził tam oglądać romantycznych zachodów słońca we dwoje. Wszystko zmieniło się w 2011 roku, gdy Museu D’Historia De Barcelona MUHBA objęło opieką ten teren i postanowiło odrestaurować bunkry (przynajmniej częściowo) i stworzyć w jednym z nich małe muzeum. Dzięki temu miejsce do tej pory znane tylko mieszkańcom dzielnicy o smakowitej nazwie del Carmel, stało się bardziej dostępne i robi się z roku na rok coraz bardziej popularne, a my możemy cieszyć oczy widokiem na całą Barcelonę.

Wielkie betonowe bloki i kilka schodków, na których można przysiąść, sprawiają że miejsce ma naprawdę wyjątkowy klimat. Na dodatek cały czas sprawia wrażenie zapomnianego przez resztę świata. Na śmiałków czekają miejsca w pierwszym rzędzie, gdzie można usiąść na krawędzi z nogami zwisającymi w dół betonowej ściany.

Jak dostać się do Bunkers del Carmel?

Najlepiej wysiąść na stacji metra Guinardó Hospital de Sant Pau (linia L4) i wspiąć się pod górę przez Parc del Guinardó. Z Carrer de Marià Lavèrnia wejdziecie już prosto na wzgórze.

Dla mniej wysportowanych polecamy dojazd autobusem nr 24 z Passeig de Gracia do Doctor Bové – Gran Vista i przesiadkę na autobus linii V17, który zabierze Was aż do Parku Tuo de La Rovira, z którego wystarczy przejść już tylko 600 metrów, żeby dotrzeć do słynnych bunkrów.