Najlepszy punkt widokowy w Vancouver – Queen Elisabeth Park

W podróży Kanada
Sierpień 2016
Kanada, Vancouver
"dopiero z góry widać jak maleńkie jest miasto w porównaniu z otaczającą je przyrodą"

Jeśli chcecie zobaczyć Vancouver “z góry”, najprostszym i najtańszym sposobem jest wycieczka do Queen Elisabeth Parku. Alternatywą jest zapłacenie ok. 40 CAD i wjechanie na Grouse Mountain, ale wtedy zobaczycie “tylko” miasto i Ocean. My w zeszłym roku weszliśmy tam szlakiem Grouse Grind i zjechaliśmy kolejką w dół (potwierdzamy, widok robi wrażenie). Ale takie rozwiązanie to zdecydowanie ciekawsza opcja na weekendowy wypad, kiedy macie jeszcze trochę czasu pochodzić po górach.

Zakładając, że macie wolne popołudnie i widoczność jest w porządku (co w Vancouver nie jest takie oczywiste), zachęcamy gorąco, wybierzcie się do Queen Elisabeth Parku.

Poza tym, że można tam piknikować, spacerować, zjechać z góry na tyrolce, oglądać piękne kwiaty, krzewy i robić masę innych rzeczy, przede wszystkim można zobaczyć góry! Mieszkając na dole – w downtown, czy jakiejkolwiek innej dzielnicy, jest duża szansa na codzienne obcowanie z górami. Z racji tego, że tu wszystkie ulice są do siebie prostopadłe, góry widać praktycznie zewsząd (na każdym skrzyżowaniu). Ale musimy stwierdzić, że z codziennej perspektywy nie robią po jakimś czasie już takiego wrażenia, jak przez pierwsze tygodnia mieszkania w Vancouver. Patrząc na nie z dołu, nie widać tego, jak bardzo górują nad miastem…

Dopiero patrząc na nie z perspektywy parku, widać jak maleńkie jest miasto w porównaniu z otaczającą je przyrodą. Niesamowite, że setki lat temu, w miejscu, gdzie stoimy nie było nic oprócz wzgórza i setek hektarów lasów, a dziś jesteśmy na szczycie Little Mountain i patrzymy na to piękne zielone miasto. Jeśli macie czas i ochotę, możecie też zawsze odwiedzić Bloedel Conservatory – palmiarnię, w której rośnie ponad 500 gatunków tropikalnych roślin i lata wolno ponad setka egzotycznych ptaków.